niedziela, 26 grudnia 2021

cardboard life

fed up mind and
hungry heart
artificial all around

i just want to feel alive
to know one
who drives me mad

out of love

i just want someting to die for
to make me wanna stay alive
i want to die with the smile in my eyes

let me die
let me die
but before
give me just one reason to smile

not out of hope
not for the prize
the simple reason for a zest for life
want to let the music out



poniedziałek, 20 grudnia 2021

the truth

That's the truth i can't escape:
I will vanish either way
Death beyond control awaits
Here and now is all I have 



piątek, 16 lipca 2021

ENOUGH KURWA

Kultura gwałtu to nie wynik natury ludzkiej. To kultura, którą można i trzeba zmienić. Gwałt się odbywa nie tylko na kobietach i dzieciach. Gwałcona jest też planeta, zwierzaki oraz wszyscy i wszystko na czym da się zarobić i co da się z czegoś okraść.

Jako że jestem kobietą, to się podzielę perspektywą kobiecą. Wy gnoje bezmyślne nie macie zielonego pojęcia z czym musimy się mierzyć od dziecka, codziennie. Gdybyście mieli, wasze pyszałkowate mordy już nigdy by się tak kretyńsko nie uśmiechały.

Nie dość że z dużo większą łatwością dopasowujemy się do potrzeb otoczenia, bo widzimy i czujemy więcej niuansów, jesteśmy sprawniejsze interpersonalnie, to jeszcze nasze ciała bez przerwy przyciągają wasze łapska. Odbiera się nam prawo do przestrzeni i autonomii, dotyka się bez pozwolenia, wlepia wzrok w miejscach publicznych, szkole, domu, bije, wyzywa, polewa kwasem, gwałci, umniejsza intelektowi, wrzuca w stereotypy, które co do jednego stworzone są by nas poniżyć. Kradnie się nam prawo do wypowiedzi i sprawczości. Z lęku przed waszą przemocą stajemy się dla siebie nawzajem konkurentkami, wrogami walcząc o odrobinę godności i miejsca w społecznej strukturze. Nienawidzę waszego zawłaszczającego bezmózgiego i łapczywego pędu, wiecznego gówniarstwa, które przejawia się u nawet najbardziej doświadczonych przez życie osobników. Niedomyci, zalani piwskiem podpasieni prostacy, lub po drugiej stronie nadęci przepompowani aroganccy idioci, czy jakiś śmierdziel o intelekcie fistaszka, który rości sobie prawo by śledzić mnie z pociągu do domu i gapić się do którego wchodzę budynku. Gówno mnie to obchodzi jakie przeżywał traumy, gdzie ma braki i jak skrzywdzili go rodzice. Ja chodzę ze swoimi brakami do psychologa zamiast niepokoić ludzi po nocy. Taka życiowa ameba powinna dostać strzała prosto w amebią japę za to, że w ogóle łazi po tej samej ziemi po której stąpam ja - wiecznie próbująca zrozumieć więcej i dać z siebie więcej. Skala przemocy seksualnej jest ROZPIERDALAJĄCA. Nie zatrważająca, nie powalająca - TO MNIE ROZPIERDALA! TO SIĘ MUSI ZMIENIĆ I TO SZYBKO. Mam kurwa dosyć łażenia na paluszkach i trwania w zakłamaniu przy tych niedołęgach emocjonalnych rozwalających planetę, siejących na każdym kroku wyzysk i cierpienie. I tak, winię was za to! Kapitalistyczne, żądne władzy męskie kurwy! To wy jesteście kurwy i szmaty. Dziwki lecące na hajs. Sprzedajne prostytuty bez godności, wartości i kodeksu.

Gardzę wami i mam nadzieję że zdechniecie w męczarniach jak zwierzęta na których robicie badania tych swoich kurewskich kosmetyków. Chyba że pochylicie łby i zaczniecie robić to co do was należy - chronić to co cenne i ważne. Dbać o bogactwo i zasoby i budować lepsze jutro, a my już i tak robimy, co trzeba.

Ludzie nie wierzą, że świat może być lepszy. A jednak są rodziny patologiczne i są rodziny w których miłość i szacunek wiedzie prym. Póki co nasz świat symbolizuje nachlany przemocowy tatuś i zbita w kącie mamusia. Czas iść na globalną terapię.




sobota, 12 czerwca 2021

dark grinder

In the darkest, tightest pit
My own mind just trapped me in
I am acking

I don't want your pitying eyes
Want to taste the peace beside
Someone who knows me
As I'm designed

Or else just grind me to a pulp
Digest all that I've ever had
Let me fucking die
I became impossible
Got to break into particles
In this hatefull place





Just like that

Psychogenic death is real
This doctor said
No, it isn't suicide
Not when you're depressed

You just let consciousness go 
Into an eternal rest

I don't want to leave you all
I don't wish to take my life away
But the act of giving up
And dying within days
Seems like something I might call my way

distant lovers

I have all the time 
To discover
How to live with my own thoughts

I cant have you
Not the first time
Still, I stay myself 
For long

Don't you worry
Someone needs to feel sad
I'll be floating
Untill good wave brings me back

wtorek, 27 kwietnia 2021

poniedziałek, 1 lutego 2021

purposeless


i wash my face 

to paint it up

to wash it back down


my body hurts 

my brain is stuck

don't want to change that


all that i crave

keeps running away 

i know i make it


i think there might 

be more to life

but i can't trace it


i dont know what I'm living for

i dont know what I'm living for

i dont know what I'm living for

i dont know what I'm living for


they say you need to love yourself

and become someone

sometimes i think i love me more

by staying noone


i long for waves 

to take me home

the heart of silence


to touch the face

without a name

melt into calmness


i dont know what I'm living for

i dont know what I'm living for

i dont know what I'm living for

i dont know what I'm living for


piątek, 15 stycznia 2021

Trancend

I am holding on to nothingness
That is all I own
My curse, my grace 

I thougt I would find my peace 
In the union of the two
But each time I give in
I am losing you 

I transcend
That is what it takes to be awake 

Nowhere to find me
I'm faulty at the core
I don't wish this feeling 
To ever let me go 

Infinitely alone
Even if I try to be like home
For everyone I know 

There is no escape
From internal hell 

That is what it takes to be a awake

Photo by Greg Rakozy on Unsplash

















poniedziałek, 11 stycznia 2021

Morning chant

We fall apart
To restore ourselves
We tangle up
To unfold again 
There's nothing more yet you can still chose love 
Oh my trusting self 
Would you take me by the hand