The pain is immense when I see you in defence
Even if you've hurt me before
I wish to desintegrate
Rip my heart apart and liberate
Something to show you how we're the same
The pain is immense when I see you in defence
Even if you've hurt me before
I wish to desintegrate
Rip my heart apart and liberate
Something to show you how we're the same
najgorszą zmorą człowieka i wszystkich dookoła niego jest nigdy nie stanąć we własnej sile,
niezależnie od innych
wiecznie kogoś taszcząc lub będąc taszczonym
ciągle jęcząc że jest za mało, że źle
czekając na zbawienie
będąc uporczywie i uparcie obarczonym przez los
odgrywając swoją zaśniedziałą rolę, która nikogo nie interesuje
odrzucam to
z czego wychodzimy?
gdy tworzy się muszla to w którym kierunku?
dlaczego łoś krzyczy?
co mnie "robi"?
robi mnie, jest mną
krzyczy mnie
z nicości w cość
Kultura gwałtu to nie wynik natury ludzkiej. To kultura, którą można i trzeba zmienić. Gwałt się odbywa nie tylko na kobietach i dzieciach. Gwałcona jest też planeta, zwierzaki oraz wszyscy i wszystko na czym da się zarobić i co da się z czegoś okraść.
Jako że jestem kobietą, to się podzielę perspektywą kobiecą. Wy gnoje bezmyślne nie macie zielonego pojęcia z czym musimy się mierzyć od dziecka, codziennie. Gdybyście mieli, wasze pyszałkowate mordy już nigdy by się tak kretyńsko nie uśmiechały.
Nie dość że z dużo większą łatwością dopasowujemy się do potrzeb otoczenia, bo widzimy i czujemy więcej niuansów, jesteśmy sprawniejsze interpersonalnie, to jeszcze nasze ciała bez przerwy przyciągają wasze łapska. Odbiera się nam prawo do przestrzeni i autonomii, dotyka się bez pozwolenia, wlepia wzrok w miejscach publicznych, szkole, domu, bije, wyzywa, polewa kwasem, gwałci, umniejsza intelektowi, wrzuca w stereotypy, które co do jednego stworzone są by nas poniżyć. Kradnie się nam prawo do wypowiedzi i sprawczości. Z lęku przed waszą przemocą stajemy się dla siebie nawzajem konkurentkami, wrogami walcząc o odrobinę godności i miejsca w społecznej strukturze. Nienawidzę waszego zawłaszczającego bezmózgiego i łapczywego pędu, wiecznego gówniarstwa, które przejawia się u nawet najbardziej doświadczonych przez życie osobników. Niedomyci, zalani piwskiem podpasieni prostacy, lub po drugiej stronie nadęci przepompowani aroganccy idioci, czy jakiś śmierdziel o intelekcie fistaszka, który rości sobie prawo by śledzić mnie z pociągu do domu i gapić się do którego wchodzę budynku. Gówno mnie to obchodzi jakie przeżywał traumy, gdzie ma braki i jak skrzywdzili go rodzice. Ja chodzę ze swoimi brakami do psychologa zamiast niepokoić ludzi po nocy. Taka życiowa ameba powinna dostać strzała prosto w amebią japę za to, że w ogóle łazi po tej samej ziemi po której stąpam ja - wiecznie próbująca zrozumieć więcej i dać z siebie więcej. Skala przemocy seksualnej jest ROZPIERDALAJĄCA. Nie zatrważająca, nie powalająca - TO MNIE ROZPIERDALA! TO SIĘ MUSI ZMIENIĆ I TO SZYBKO. Mam kurwa dosyć łażenia na paluszkach i trwania w zakłamaniu przy tych niedołęgach emocjonalnych rozwalających planetę, siejących na każdym kroku wyzysk i cierpienie. I tak, winię was za to! Kapitalistyczne, żądne władzy męskie kurwy! To wy jesteście kurwy i szmaty. Dziwki lecące na hajs. Sprzedajne prostytuty bez godności, wartości i kodeksu.
Gardzę wami i mam nadzieję że zdechniecie w męczarniach jak zwierzęta na których robicie badania tych swoich kurewskich kosmetyków. Chyba że pochylicie łby i zaczniecie robić to co do was należy - chronić to co cenne i ważne. Dbać o bogactwo i zasoby i budować lepsze jutro, a my już i tak robimy, co trzeba.
Ludzie nie wierzą, że świat może być lepszy. A jednak są rodziny patologiczne i są rodziny w których miłość i szacunek wiedzie prym. Póki co nasz świat symbolizuje nachlany przemocowy tatuś i zbita w kącie mamusia. Czas iść na globalną terapię.